Legia Warszawa przechodzi przez duże zmiany personalne. Po nieudanym sezonie już teraz pożegnano się z kilkoma zawodnikami. Jednym z piłkarzy "na wylocie" od dłuższego czasu był Petar Stojanović. Sytuacja Słoweńca stała się jednak jeszcze bardziej skomplikowana. Wszystko przez problemy zdrowotne, które mogą pokrzyżować plany "Wojskowych". Stojanović trafił do Legii ostatniego lata. "Wojskowi" ściągnęli bocznego defensora reprezentacji Słowenii, który mógł pochwalić się występami na poziomie włoskiej Serie A. 30-latek nie spełnił jednak oczekiwań, a za kadencji Papszuna zagrał zaledwie 55 minut. Szybko podjęto decyzję o rychłym pożegnaniu ze Stojanoviciem. Słoweńcem miał interesować się rodzimy Maribor, lecz wszelkie plany ostatecznie pokrzyżowało ostatnie zgrupowanie reprezentacji narodowych. Słoweńcy w czerwcu zagrali towarzysko z Cyprem i Chorwacją. W żadnym z tych spotkań nie wystąpił Stojanović. Jak się okazało, na przeszkodzie stanęły problemy zdrowotne. Zdaniem portalu "Legia.net" powołującego się na słoweński "planetnogomet.si" sytuacja jest bardzo poważna. Stojanović podczas zgrupowania miał doznać urazu ścięgna, przy którym niezbędna okazuje się operacja. Tę zawodnik ma przejść w najbliższym czasie w Finlandii. Tuż po niej Słoweńca czeka kilkumiesięczna rehabilitacja, co znacząco krzyżuje plany Legii. Odejście Stojanovicia jest co prawda wciąż realne. Tym bardziej, że sam zawodnik w przeszłości nie miał zamiaru gryźć się w język, oceniając swoją sytuację w klubie. Wydaje się jednak, że transfer latem jest wykluczony. Maribor zapewne poczeka do zimowego okienka transferowego, bowiem ściąganie kontuzjowanego zawodnika już teraz w żaden sposób im się nie opłaca. Stojanović również nie musi się spieszyć, bowiem jego umowa z Legią wygaśnie dopiero za dwa lata.